317275
Brak okładki
Książka
W koszyku
(BS Biblioteka Stańczyka)
W miasteczku Prepelnica umiera pewien czcigodny obywatel, pozostawiając na tym świecie osamotnioną małżonkę. Wdówka jest bardzo młoda i piękna, a mieszkańcy bardzo jej współczując, odwiedzają ją często, by pocieszać po tak bolesnej stracie. Pewnego dnia w zakłopotanie wprawia ich wszelako wiadomość, że oto wdowa Anka, w rok po śmierci męża, powiła syna. Wójt, Sklepikarz, Stefan i Organista popatrują na siebie podejrzliwie, żaden najwyraźniej pewnym być nie mogąc, że ojcem właśnie nie został. Kłopot staje się jeszcze większy, gdy okazuje się, że Anka - matka niemowlęcia, któremu na chrzcie imię Włodzimierza nadano - nocą minioną z miasta uciekła, dziecko jednakowoż zostawiając. Wstyd to i hańba, ktoś jednak zająć się i wyprowadzić na ludzi sierotę powinien. Od słowa do słowa, po radę do adwokata udać się decydują. I oto rozwiązanie zbawienne poważany wielce prawnik Ficz im podsuwa, by za opłatą stosowną oddać dziecko jemu. Cenę wysoką dyktuje, mniejsza ona jednak niż koszty wychowania niemowlęcia, umowa więc w wielkiej tajemnicy zawarta zostaje, a dostojni obywatele Propelnicy od swego kłopotliwego brzemienia uwalniają się. Brzemię dla jednego, dla innego wybawieniem stać się może. Takoż i z maleńkim Włodzimierzem się stało. Otóż, żyła w owym czasie nieopodal inna wdowa, dziewiąty już miesiąc brzemienną będąc, lada dzień spodziewając się swemu drogiemu zmarłemu niedawno małżonkowi potomka na świat wydać. W niepewności jednak wielkiej na powicie czekała, jako że majątkiem swym mąż nieboszczyk rozporządził w testamencie odmiennie w wypadku narodzin syna - wtedy cały majątek żonie i dziecku przypaść miał, a zgoła inaczej, gdyby narodziła się córka - wtedy małżonce zapisywał tylko sumę potrzebną na dostatnie utrzymanie, resztę pomiędzy swoich krewnych rozdzielając. U niej to właśnie dnia pewnego zjawia się adwokat Ficz, proponując, że w zamian za pewną opłatę, uwolni ją od ryzyka z testamentem związanego i - gdyby powiła dziewczynkę - niemowlaka płci męskiej dostarczyć się zobowiąże. Umowa została zawarta i w jakiś czas później pani Emilia wydała na świat chłopca, który wyglądał, jakby miał już dwa i pół tygodnia
Status dostępności:
Wypożyczalnia Główna
Są egzemplarze dostępne do wypożyczenia: sygn. 82-3 Rod (1 egz.)
Recenzje:
Pozycja została dodana do koszyka. Jeśli nie wiesz, do czego służy koszyk, kliknij tutaj, aby poznać szczegóły.
Nie pokazuj tego więcej